


Polska to choroba przyjemna, na którą tak wzniośle się cierpi. Mile jest kochać Polskę z daleka, wiedzieć, że ona-tam-jest, taka piękna i pełna ideałów.
Na emigracji Polskę się cacka, pieści się ją i poleruje na błysk. Stawia się ją na kominku i wzdycha. W Polsce Polskę się depce, pluje się na nią i wygraża pięściami. Kurwa, mówi się, co za kraj.”
Za namową Kuby, fotografa Polskiego pochodzenia, dwudziestokilkuletnia Ewa wyjeżdża za granicę. Chce ułożyć sobie życie na nowo, zrobić karierę, zarobić na dom z ogródkiem i na psa rasy Golden Retriever. Chce udowodnić matce, że potrafi.
Ostrzegali ją, że będzie myć gary. Oskarżali ją o zdradę i egoizm, o rzucanie kraju skąd nasz ród. Ale Ewa zawsze była uparta. Wierzyła, że sobie poradzi. Nie wiedziała, że niebezpiecznie jest wychodzić z domu. Że jeśli zrobisz pierwszy krok poza próg już nigdy nie wrócisz taki sam“
Zawieszeni” to powieść o: emigracji, tęsknocie, szukaniu tożsamości, o miłości i o braku czasu, o pędzie do przodu i o uciekaniu, o kłamstwach, marzeniach i o pewnej prowincji Kanady, gdzie mieszka 3 miliony ludzi i sześć milionów krów, a zimą jest tak zimno, że psy przymarzają do bud.
“Jak się potoczą losy głównej bohaterki w dalekiej Kanadzie? Znajdzie pracę, pieniądze, sukces? Czy kupi bilet na samolot
do Polski? Warto o tym przeczytać. Może ta powieść z dużą zawartością niepopularnej prawdy, pozwoli komuś podjąć decyzję”
Maria Kolesiewicz
Dziennik Wschodni
„Zawieszeni” to książka „o emigracji, tęsknocie, szukaniu tożsamości, o miłości i braku czasu, o pędzie do przodu i o uciekaniu, o kłamstwach, marzeniach” – pisze wydawca. I jest to jedna z najlepszych not, jakie czytałam, bowiem – ta ksiązka nie ogranicza się do opowieści o przyczynach emigracji i losie młodego emigranta – to znakomita diagnoza tego, co boli młode pokolenie, młodych Polaków – tych „Zawieszonych”. Oczywiście – kusi, by tę książkę autorstwa młodej polskiej emigrantki czytać przez historię samej Autorki, jednak – to to tylko zubożyłoby odbiór tej – bardzo dobrze napisanej świetnie się czytającej powieści nie tylko dla pokolenia jej bohaterów. Z pewnością i mamom Ew i Jakubów przyda się ta lektura.
Dorota Koman, TVP
-
“Lepszy Świat” (2004, wydawnictwo WKTS)

Młody mężczyzna ma już dość wyścigu szczurów, w którym uczestniczył od rozpoczęcia studiów. Chce odnaleźć swój Lepszy świat, marzenia, jakiś cel, coś lepszego - las lepki od żywicy, niebo tętniące od nadmiaru słońca. No i jest jeszcze kobieta, którą kocha. Słodka, miękka, skrajnie piękna, skrajnie zła i skrajnie dobra.
-
“Marta Zaraska żongluje tematami prezentując zdolność kuglarza. Książka zaczyna się bowiem tak, jakby pisarka zmierzała do scharakteryzowania pokolenia wchodzących właśnie w dorosłe życie dwudziestokilkulatków. Ukazuje całą gamę zachowań - od idealistycznych porywów stłamszonych przez szarą rzeczywistość, po wyścig szczurów kończący się dla odmiany wewnętrznym wypaleniem. Potem pojawia się wątek romansowy. Następnie tło obyczajowe zaczyna rozrastać się przyjmując na siebie z czasem rolę równoprawnej postaci. Wreszcie, i to chyba największa niespodzianka, pojawia się motyw rewolucji. Więcej nie zdradzę. Wszystko to razem wymieszane, niczym w dobrze przyrządzonej sałatce, czyni "Lepszy Świat" szalenie interesującą i wciągającą lekturą."





